Czy opłaca się reperować silnik w Twoim wozie?

Bielamowicz   21 stycznia 2017   Możliwość komentowania Czy opłaca się reperować silnik w Twoim wozie? została wyłączona

Przytrafia się czasami, iż silnik odmówi posłuszeństwa. Nie mówimy tu o zwyczajnych dysfunkcjach rodzaju wypięcie się jakiegoś sensora, lecz o tych poważniejszych przypadkach. Bezwartościowe panewki, pierścienie tłokowe to znaczy inne elementy o podobnej randze zapowiadają nam tylko jedno: odnowienie silnika. Tą czynność wykonuje się dziś co chwila rzadziej, bowiem taniej jest kupić nowy silnik albo samochód, niż usprawniać wiekową jednostkę napędową. Ale jeśli jesteśmy posiadaczami jakiegoś zabytkowego czterokołowca, powyższe nie wchodzi w rachubę.

Remont rozpoczyna się od wydobycia silnika z pojazdu i rozebrania go na części. Postępuje się tak aż do momentu, kiedy na stole pozostanie sam blok. Warto na tym etapie zrealizować wyrównanie powierzchni cylindrów, aby uzyskać lepszą szczelność na nowiutkich pierścieniach. Później wymieniamy wszelkie łożyska ślizgowe będące w jednostce napędowej. Szczególnie dotyczy to tak zwanej góry silnika, inaczej elementów znajdujących się w głowicy. Łożyska wałków rozrządu, popychaczy zaworowych oraz cała reszta muszą zostać podmienione na nowiutkie.

tuleje ślizgowe

panewki

Dalsza część roboty to szlifowanie wału korbowego, a najlepiej zmiana na zupełnie nowiutki. Instalując nowy wał i tłoki powinno się zastosować nowe panewki, a również wymienić tuleje ślizgowe znajdujące się w podporach wału. Potem instalujemy nowe tłoki, wcześniej montując na nich pierścienie, po czym zostaje nam już zaledwie spiąć korbowody z wałem. Dalsza część roboty to zestawienie silnika do kupy, a potem próba olejowa. Do przewodów smarowniczych przekazywany jest olej pod ciśnieniem, a z kolei obracając wałem korbowym bada się, czy ciśnienie trzyma się na pożądanym poziomie. Kiedy wszystko jest w porządku silnik można zamontować kolejny raz w wozie. Pamiętajmy tak aby początkowe kilka tysięcy kilometrów przejechać bez wpychania gazu w podłogę, albowiem wyremontowany silnik musimy dotrzeć, podobnie jak kupując nowy samochód.